Pierwszy obóz - pierwsze wrażenie. Długiej drogi nie miałam, bo z mojego miasta do Olsztyna jest tylko jakieś 2-3h autokarem także nie tak źle. No ale od początku:
Wiecie albo nie wiecie, ale już od jakiegoś czasu ciągnie mnie do aktorstwa. Na obozie nigdy nie byłam, ale stwierdziłam, że chce bo później będę za stara. Wybrałam więc profil aktorsko-filmowy. Na brak zajęć nie narzekam, zawsze było coś do roboty, ale nie odczuwałam także przytłoczenia tym wszystkim. Ćwiczenia dykcji, czy szkolenie się oraz granie etiud to zdecydowanie coś dla mnie. Nie zabrakło także wypadu na starówkę w Olsztynie i do galerii warmińskiej. Poznałam wiele cudownych osób, które na pewno zostaną mi w pamięci i mam nadzieję, że spotkam się z nimi w przyszłym roku. Pan wychowawca, wyluzowany, miły, doświadczony aktor przekazał nam wiele cennych rad i dobrze sprawował swoją rolę. Na obozie było dużo śmiechu i zabawy, ale też nauki i rozwijania się. Panie kucharki przygotowały nieziemskie posiłki, a kontakt między uczestnikami z innych grup sprawił, że było ciekawie. Chwile spędzone z Almaturem są dla mnie wspaniałym przeżyciem!
A przez cały czas pobytu w Kortowie pracowaliśmy nad filmem, profesjonalnie nie jest, wszystko jest naszą pracą a doświadczenia nie mamy, no ale wiadomo - wszystko z czasem przyjdzie (o ile będziemy nad tym pracować) więc zalecam podejść z dystansem i być wyrozumiałym :)
Wielka miłość, odwzajemnione zakochanie,
wiecznie razem, później dzieci i ślub. Albo tylko tak im się wydaje. Zarówno
Norah jak i Nick są świeżo po zerwaniu, serce nadal krwawi, a oczy bolą gdy
widzą swoją niedawną 'miłość'. Przypadkowe spotkanie i dość niecodzienne
okoliczności sprowadzają dwójkę naszych głównych bohaterów ku posmakowaniu
życia z innej perspektywy, drobna zmiana zaczynająca się od słów "Wiem, że to
dziwne pytanie, ale czy miałabyś coś przeciwko udawaniu mojej dziewczyny przez
następne pięć minut?" miesza Nick’owi i Norze w życiu. On przystojny i
utalentowany, ona mądra i też nie pasztet. Oboje ponownie poddają się uczuciu i
wzajemnie otwierają się przed sobą. Znajomość rozpoczęta dość nietypową
czynnością, jaką jest… a z resztą po co spojlerować? Książka ta jest cudna i całym
sercem ją polecam, dawno nie trafiłam na tak wciągający, nie zamulający,
dotyczący młodzieży i współczesny romans. Zero przerysowania i bajeczek, prawdziwe
życie opisane w 206 stronach. Bez zbędnych sytuacji, zanudzających
filozoficznych myśli bohaterów. Zniewalające opisy praktycznie wszystkiego
zachęcają do dalszego zanurzenia się w akcji. Trudno się oderwać, a gdy
zaparzysz sobie do lektury herbatę, to obiecuję Ci, że gdy skończysz czytać
będzie już zimna.
To troszkę kontrowersyjny temat i ludzi może to trochę do mnie zrazić. Styl pale to przede wszystkim pastelowe kolory pomieszane z czernią, na szyi tatto-chokery, na głowie dwa koki, do tego obowiązkowo dzienne robienie 423523 zdjęć, ah no i nie zapomnijmy o wybledzonym zdjęciu. Żeby w obecnych czasach być zauważalnym i modnym, koniecznie musimy posiadać serwis z ikonką polaroidu (instagram) zdjęcia na nim muszą być o określonym stylu i fabule, broń boże żeby był zróżnicowany! Wtedy twoja liczba obserwatorów nie wyjdzie po za liczbę twoich prawdziwych znajomych, no dobrze, kontynuując... Chcesz być modna/y? - Musisz posiadać wszystko z adidasa : czapkę (z daszkiem), leginsy, t-shirt, bluzę, buty, skarpety, torebkę, no i obudowę na iphone'a którego po prostu MUSISZ posiadać. Nie zapomnij, że bez superstarów nie istniejesz. W razie ewentualności, twoje niektóre części garderoby mogą mieć na sobie znak Nike, ale to tylko w ostateczności.
Jeśli nadal nie wiesz co zrobić by być bogiem ig, nie możesz ominąć tak ważnej czynności jak fotografowanie kaktusów, bez wątpienia na białym tle (jak wszystkie twoje zdjęcia) i w białych doniczkach, nie możesz sprawić by było kolorowo, więc jeśli myślisz nad fotką przy czerwonej ścianie - wybij to sobie z głowy!
A jeśli już o głowie mówimy... na niej muszą znajdować się długie włosy, mile widziane rozjaśnione i pofarbowane na jakiś pastelowy odcień, jednak uwaga... nie jest to obowiązkiem! Fryzura 2016 to kok samurajski, albo tzw. warkocze bokserskie, żadna inna fryzura nie będzie odbierana tak pozytywnie jak te.
Ale może przejdźmy do innej, nieco mniej szlachetnej części ciała jaką jest tyłek. Nie może zabraknąć go u ciebie na profilu, w komplecie z jeansem lub rajstopami, bez dwóch zdań w tym zestawieniu musi się znaleźć bielizna z Calvina Kleina, nie może też zabraknąć dominującego, białego koloru.
Ważnym motywem na twoim insta jest również krata. Tylko biało-czarna lub na odwrót, ale spokojnie, jeśli nie masz takowej w domu, możesz iść do jakiejś ubikacji, robisz zdjęcie i fejm dojebany.
Kolejnym sposobem na dowart... tfu, zdobycie obserwatorów, jest pokazanie, że plebs to nie twoja pozycja społeczna, wstaw zdjęcie iphone'a, imaca, iwatcha, albo w sumie... Po co się ograniczać? Wstaw wszystko co masz (albo pożycz od znajomych, no bo w końcu co za różnica?) ze znaczkiem jabłuszka!
Musicie przecież coś pić, no ale oczywiście nie byle co, jedyne dopuszczalne płyny to: fiji, voss, evian. Nic innego nie przejdzie.
I niech nie wyleci Ci z głowy, że wstawianie i robienie zdjęć to też zabawa, więc bez skrępowania możesz udowadniać ludziom, że stać Cię na więcej niż innych. Dla przykładu możesz wstawić zdjęcie nowo zrobionych hybryd, z enty raz wypełnianą kranówką butelką, z tyłu może 'przez przypadek leżeć imac albo ipone. Nie możemy jednak zapomnieć o wszędzie i zawsze obowiązkowej białej dominacji zdjęcia.
Jednak nie tylko instagramem człowiek żyje, przecież istnieje jeszcze snapchat!
Tam, musisz nagrywać filmiki jak rozpuszczasz coś w wodzie, jednak to zajęcie wymaga od ciebie skupienia gdyż możesz to zrobić tylko tyle ile masz np. kulek do kąpieli. Zdjęcia na snapchacie powinny być robione z użyciem lampy, zawierać dużo emoji (ale tylko tych iphone'owych!) paznokcie schludne, można położyć rękę na twarz bez określonego celu, jeśli palisz lub pijesz nie pozwól by ci to umknęło, a jeśli nie, to przynajmniej zrób takie wrażenie.
No chyba że, kiedyś coś Cię najdzie i zdecydujesz się jednak wyjść na dwór, wtedy jako miejsce pobytu wybierz galerię, lub inne odwiedzane przez dużą ilość osób. Jedyna rzecz w jaką musisz się zaopatrzyć to kubek ze starbucksa (nawet nie musi być pełny) i iphone. Tylko wtedy będziesz chodzącą gwiazdą.
Nie zapomnij, że jeśli masz choć trochę własnego stylu i nie potrzebujesz dowartościowywać się like'ami, a twój gust nie ogranicza się do czerni i bieli, to po prostu jesteś nic nie wartym istnieniem :)
Na blog wchodzę często, piszę za to rzadko. Dlaczego? Nie bardzo wiem co by ciekawiło moich czytelników, czy pisać co u mnie słychać? Czy wolicie może tematy bardziej w stylu 'moje przemyślenia''? Z racji tego, że rok szkolny się kończy, prawie wszystkie oceny są już wystawione, lekcje stają się wolniejsze, a nauczyciele zadają mniej prac domowych, nie mam żadnych napisanych prac, więc gotowce wrócą wraz z wybiciem pierwszego dzwonka we wrześniu :)
Mniej szkoły oznacza również więcej czasu na czytanie, a to jest równoznaczne z większym zasobem wiedzy, co daje nam kilka nowych recenzji.
Słoneczna pogoda dostarcza nam ciepło, a to przyczynia się do większej chęci przebywania na dworze, co łączy się z większą ilością zdjęć (choć nie wiem czy nie jesteście już nimi znudzeni) - przyjaciółka chyba niedługo straci do mnie cierpliwość :P
Także, podsumowując napiszcie czego ode mnie oczekujecie, oraz jakieś pomysły na posty może :)
No bo tak w sumie to jeśli czegoś nie zrobimy, to skąd mamy wiedzieć czy nam się spodoba? Jeśli z góry jesteśmy nastawieni na coś negatywnie, to bardzo dużo w życiu może nas ominąć. Może i mam te niespełna 15 lat, nie wiem jeszcze dużo o istnieniu, no ale kurczę - tylko głupi z góry coś/kogoś przekreśli.
Niechęć do czegoś jest czymś całkowicie naturalnym. Niektóre osoby niestety jednak zamiast przekonać nas do czegoś pozytywnie, utrudniają nam całe starania, więc rada dla ,,wspomagających w dodatnim mniemaniu o konkretnej rzeczy":
- Nic na siłę
- Powoli i bez pośpiechu
- Stopniowo, nie nagle
- Wysuń jak najwięcej argumentów
- Czasem odpuść
- A gdy dana osoba będzie już 100% zrażona do tego, daj jej spokój
Tak trochę bez ładu i składu, ale mam nadzieję, że przekaz był jasny :)