9 mar 2016

Rozprawka - ,,Czy warto czytać książki?"

Czy warto czytać książki?
 W swojej pracy postaram się zaprezentować oraz przedstawić własne sądy na pytanie ,,Czy warto czytać książki?"
 Książki już od dawna towarzyszą człowiekowi. Kiedyś tylko zamożni i wykształceni mogli  je czytać, a ich posiadanie traktowane było jako przywilej, nie zniewaga. Popyt na dobrą literaturę stanowił część dawnej codzienności. Teraz zdania są podzielone.
 Czy warto czytać książki? Na to pytanie wiele osób z  współczesnego  pokolenia mogłoby odpowiedzieć przecząco. Ja jednak nie zgadzam się z tą decyzją i postaram się udowodnić, że czytanie książek pozytywnie wpływa na ludzi. 
 Pierwszym argumentem który chcę przytoczyć w mojej pracy jest fakt, że sama ta czynność uspokaja i relaksuje. Przy czytaniu człowiek może się odprężyć, oraz odetchnąć.
Według mnie każdy pretekst do rozmowy jest dobry. Więc dlaczego nie mogą nim być książki? Wspólny autor, gatunek, bohaterowie czy też choćby zachowanie postaci niewątpliwie są dobrym tematem do wspólnej dyskusji.
 Poza tym czytanie książek daje nam możliwość przeniesienia się do innego świata, kreuje  naszą wyobraźnię, pozwala na rzeczy niewykonalne w prawdziwym świecie, lub takie którymi się zachwycamy albo o jakich marzymy. Jak powiedział George R.R. Martin (autor ,,Gry o tron") - ,,Ten, kto czyta książki, przeżywa tysiąc żyć zanim umrze. Ten, kto nie czyta, żyje tylko raz." z czym w stu procentach się zgadzam. 
 Ponadto, niewielu ludzi jest świadom tego, że nie tyle co samo czytanie książek, a zwykłe obcowanie z większą ilością poprawnie zapisanych wyrazów, doskonale uczy nas prawidłowej pisowni, gramatyki i stylistyki tekstu. Ułatwia nam to późniejsze pisanie prac, sprawia, że łatwiej jest się nam wysłowić.
 Z całą pewnością prawdą jest fakt, że historie które oczy przesyłają nam do mózgu, bardzo kreują naszą wyobraźnie, zmieniają pogląd na świat i niekiedy nawet sprawiają, że stajemy się bardziej otwarci, szczerzy, wyrozumiali, czy też milsi. Nie chcemy być gorsi od bohaterów przeróżnych powieści, więc zmniejszamy ilość naszych wad, a zwiększamy liczbę zalet, stając się w ten sposób lepszymi ludźmi. Człowiek pod wpływem literatury potrafi diamentralnie zmienić się na dobre.
 Myślę, że postawione przeze mnie argumenty przekonają, co do wartości płynących z czytania książek i jednocześnie zachęcą do częstszego sięgania po nie z półek. Czynność ta jest jedną z moich najczęstszych i ulubionych form spędzania czasu. Uważam, że warto czytać książki również dlatego, że nie znalazłam żadnego argumentu zaprzeczającego tej tezie.
_____
Dostałam za nią 5- 

29 lut 2016

2016 się zaczął

Kurczę no! Sama już czasem nie mogę uwierzyć w to jaka jestem leniwa. Nie ukrywam po prostu zaniedbałam bloga, nic nie wstawiam, nie piszę, nawet nie jestem pewna czy ktokolwiek tu jeszcze zagląda. Co u mnie?
 *Ferie, spędziłam je mało aktywnie, 3/4 przesiedziałam w domu, raz byłam w Jump City i to tyle z tych większych wyjazdów.
 *Oceny mega mi się pogorszyły, zaczęłam się mniej uczyć i bardziej poświęcać się rzeczom które mnie interesują czyt. teatr
 *No właśnie, co z tym teatrem, aktorstwem? W szkole mamy kółko teatralne, jednak nie spełnia  tego czego oczekuje, więc zapisałam się z dziewczynami na dodatkowe zajęcia z aktorstwa dwa razy w tygodniu, no żeby nie było że ta Vilolou to 100% tłusta, leniwa świnia :P Jakieś tam role dostałyśmy, w szkole też czasem coś wystawiamy.


*Szkoła niby taka zła, a jednak to ona motywuje mnie do pisania, w ferie nawet tu nie zajrzałam, ale teraz, gdy mi się skończyły, piszę te kilka zdań a po sprawdzeniu przez polonistkę rozprawki, pojawi się ona (nie dalej niż końcówka marca) więc mam nadzieję, że choć komuś się przyda.

*Obietnice. Postaram się w końcu coś przeczytać, a zaraz po skończonej lekturze zrecenzjować wam ją tu, nie wiem jeszcze czy w formie pisemnej, czy też jako filmik. Ale coś się pojawi. I promise.

No i co? Zawsze pojawiają się w poście jakieś zdjęcia? No i tym razem nie będzie inaczej :D





No i obowiązkowo: Piszcie co tam u was? Jak wam minęły ferie? Jaka pogoda? Samopoczucie?

Buziaki, Vilolou

19 gru 2015

Niby ciepło...

Zima - Zimno, niby ok, ale gdy nie ma śniegu to źle,
Wiosna - Ładnie, ok ale wszędzie błoto więc też źle,
Lato - Ciepło, fajnie, ale duszno i wszędzie robaki więc też nie fajnie
Jesień - Ładnie, ale są kałuże, wiatr i zaczynają się mrozy. Ok? - Nie.
 Człowiekowi nigdy nie dogodzisz, zawsze jest jakieś ,,ale", nigdy nie jest po prostu ok. Bo gdy jest już dobrze, ludzie zaczynają być podejrzliwi, przez co wszystko psują, więc już nie jest ok.

Moje sposoby do walki z nieprzyjemnościami w zimno?

1. Ocieplacze do rąk  - zdecydowanie najlepsza rzecz jaką odkryłam w tym roku. Cena 1 szt. to ok 5-15zł. Zależy od firmy, wielkości i innych pierdół :P

2. Kawa i herbata - rozgrzewają, dobrze smakują, poprawiają samopoczucie(?)
Byle nie za dużo (można wypłukać sobie magnez z organizmu... jak ja)

3. Koc - najlepszy przyjaciel człowieka... no w zimie

4. Szalik/komin i czapka - jak nie chcesz się rozchorować to gorąco polecam!

Po za tym...  

Jeśli przeczytałeś/aś choć kilka z moich postów to wiesz, że uwielbiam robić zdjęcia, oraz mieć je robione. Wiatr i temperatura na minusie to może niezbyt sprzyjające nam warunki, ale za to zdjęcia wychodzą niczego sobie! Mnie się podobają i to chyba najważniejsze. Jeśli tobie nie... to trudno, ale jeśli tak, to się cieszę :) Nie zapomnij napisać swojej oceny niżej, istnieje taka opcja ,,dodaj komentarz" - każdy mile widziany!









Blog Oliwera [KLIK]

17 lis 2015

Motywacja





 To chyba najważniejszy element nauki, kariery, pracy czy też po prostu działania. Krytyka, jest dobra, ale tylko wtedy gdy odbieramy ją z zamiarem poprawienia swoich wad, zamienienie ich w zalety i daje nam to kopa do dalszego działania. Gorzej jest wtedy gdy nas niszczy, zabiera chęci i nici z naszych celów. Pochwała? Bardzo ważny element naszego życia, jednak działa trochę jak cukier; łyżeczka, dwie smakuje dobrze, więcej psuje nam herbatę i obrzydza nam ją. Należy pamiętać że nie należy za bardzo komuś słodzić bo po prostu nie będzie traktować cię przez to poważnie albo przyzwyczai się do niej i gdy coś będzie naprawdę ,,wow" nie będzie się cieszyć z sukcesu tak, jak powinno się cieszyć.


 Nie tylko te dwie rzeczy powinny być wyznacznikami naszego sukcesu czy też upadku, dobrze jest gdy my też zauważamy u siebie efekty naszej pracy; odchudzanie, poprawienie kondycji włosów, paznokci, liczba klientów w nowo założonej firmie, lub jak w moim przypadku - coraz większa liczba wyświetleń, komentarzy i obserwatorów na blogu, mimo iż naprawdę ,,zapuściłam" bloga, poddałam się i stwierdziłam że mi nie wyszło.


  Co jeszcze należy zrobić by się nie poddać? Miejmy w dupie zdanie innych, nie mówię tu oczywiście o wszystkim, ale gdy twoja koleżanka czy kolega nie lubi, nie umie pływać, nie znaczy to że masz wycofać się z zawodów pływackich, chcesz iść na spacer ale pada? Niech deszcz nie zniszczy ci planów, chwyć parasol i wybiegnij z tego domu!


 Sugerowałabym też znaleźć coś co korzystnie na ciebie wpływa, może być to osoba, może być to czynność, może być to miejsce. W moim przypadku jest to założenie słuchawek, włączenie muzyki i bum, od razu dostaję kopa do pisania. Niestety gdy je zdejmują świat nie jest już taki kolorowy :(

 Warto być systematycznym. Może i czegoś nie lubisz, może ci się to podoba, ale gdy będziesz to robić codziennie, albo co tydzień, zrobisz to czy chcesz czy nie. Tak po prostu - z przyzwyczajenia. Coś co robi się w miarę systematycznie daje poczucie bezpieczeństwa. Wiemy przynajmniej że gdy świat się nam wali, choć ta jedna rzecz się nie zmieni.


5 wrz 2015

Recenzja: WOODEN HOUSE - Pet Inn

Cześć, dziś przychodzę do Was z czymś nie typowym. Jak już sami mogliście zauważyć, od pewnego czasu mam królika, piszę recenzje książek, więc dlaczego by nie zrecenzować drewnianego domku dla gryzoni i królików Pet Inn. Napisałam więc do firmy, wysłano mi domek i...
  I co z tego wyszło?

Pierwsze co musiałyśmy zrobić to naszkicowanie i pomalowanie domku, mnóstwo frajdy, zabawy i satysfakcji.



A później? Później po prostu złożyłyśmy to według instrukcji.






Co potem? Potem zaczekałyśmy aż  farba wyschnie i dałyśmy to króliczkowi, Nishi szybko oswoiła się z nową kryjówką i widać że domek przypadł jej do gustu.
 

Jeśli szukacie czegoś ładnego, ale i kochacie robótki ręczne, to zdecydowanie polecam wam WOODEN HOUSE, szybko, prosto i według własnego uznania sami możecie sprawić prezent swojemu futrzakowi, co jenocześnie będzie ślicznie się prezentowało w klatce, domu czy innym miejscu. A co najlepsze! Domek można składać i rozkładać, więc spokojnie możecie go zabrać ze sobą na urlop czy wakacje. O ile zabieracie uszaka :P

UWAGA! Zalecam używanie farbek które nie są trujące oraz szkodliwe dla zdrowia naszego zwierzaka.